Aktualności

Nakręcająca sie spirala piractwa poza kontrolą

Rosnąca ilość i częstotliwość oraz brutalność ataków pirackich budzą niepokój branży morskiej, jak i wszystkich marynarzy.

 

Sytuację komentuje dyrektor IMB, kapitan Pottengal Mukundan:


"Rosnąca ilość i częstotliwość oraz brutalność ataków pirackich budzą niepokój branży morskiej, jak i wszystkich marynarzy. Rodzaj ataków, stosowana podczas nich przemoc, liczba zakładników  oraz wysokość okupów zapłacona za uwolnienie statków ciągle rośnie".

Plaga piractwa ma bardzo negatywne konsekwencje dla marynarzy. Poza oczywistym wzrostem ryzyka związanym z przetrzymywaniem dla okupu, rosnące koszty dla właścicieli statków mogą mieć wpływ na zatrudnionych i wysokości ich wynagrodzenia. Niektóre statki zmieniły trasy na dłuższe, przy większych kosztach, aby ominąć 'gorące punkty' na mapie piractwa. Zakłady ubezpieczeniowe dodatkowo zwiększyły wysokość ubezpieczenia w związku z dodatkowym ryzykiem. Niektórymi kosztami zostaną dodatkowo obciążeni klienci, jednak istnieje ryzyko przeniesienia części kosztów na załogę.

W minionym roku ITF zdołała wynegocjować warunki dla wielu marynarzy, uprawniające ich do dodatkowego wynagrodzenia i praw oraz gwarantujące ich rodzinom możliwość otrzymania dodatkowego odszkodowania w razie ich śmierci w trakcie przepływania przez Zatokę Adeńską, jeden z gorących punktów piractwa. Jednak działania powinny być skierowane na wcześniejsze ogniwo łańcucha, dlatego też ITF domaga się bardziej zdecydowanych działań ze strony wojskowej, aby włączyła się ona bardziej w walkę z piractwem. Zadaniem marynarki wojennej powinno być poszukiwanie statków pirackich, z których  dokonuję się ataków, a nie pasywne czekanie .


Tłumaczenie artykułu z czasopisma:

"Transport International" ( Styczeń - Marzec 2009), strona 8



Dodatkowe informacje

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
X